R. I. P Glenn Frey
6. 11. 1948 - 18.01.2016
Już myślałem, że zabiorę się dzisiaj za politykę albo nieszczęsnego Szweda, co nie chce mu się grać na Mistrzostwach i marudzi na nasze cheerleaderki.
Tymczasem jakoś tak w Boskich księgach zapisano, że w tym miesiącu pożegnaliśmy kilku wspaniałych artystów. Odeszli M.in. Alan Rickman, David Bowie, teraz on. Urodzony w Detroit, USA. Nie zagrał w żadnej części Harry Pottera jak pierwszy ze wspomnianych panów. Ale podobnie jak znany i na prawdę gorąco żegnany świętej pamięci Bowie zrobił na prawdę wiele dla muzyki XX i XXI wieku.
Niestety mam wrażenie Polacy kompletnie przemilczeli jego odejście...



